Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 26 kwie 2009, 22:55

Duch pisze:Na szczęście tylko 45 minut :D
Sylewk ma małe szanse na występ z United i chwała Bogu za to.

20 mecz z rzędu bez porażki, to już więcej niż pół sezonu. Do tego, co dziś mi uświadomił komentator, Arsenal nie stracił w tym roku jeszcze gola na Emirates [w lidze]. Szkoda, że nic nam to w tej lidze już nie da [i pomyśleć, że gdyby Noble potrafił "11" wykorzystać mielibyśmy jeszcze realne szanse na 3 pozycję]. Trzeba się na United skupić.

Meczyk wygrany najmniejszym nakładem sił, a to dobra wiadomość. Gibbs mi się dziś znów podobał, nie tylko w obronie, ale też mocno w ataku się udzielał, miał nawet 2 okazję. Oczywiście z United już będzie inny mecz, ale później się będziemy martwić :P
Cesc bez komentarza - 2 gole cieszą jak cholera, zasłużył sobie. Arshavin dziś coś w piłkę nie mógł trafić, ale jest rozgrzeszony za mecz z L'poolem - jakby a to nie patrzeć, w ostatnich dwóch meczach zdobył 4 gole :] Poza tym zdobył przecież asystę. W punktacji kanadyjskiej ma więcej punktów niż występów. To chyba nieźle jak na gracza, który przyszedł z innej ligi, bez przygotowania i ciągle się nie zaaklimatyzował ? :D Szkoda, że z United nie zagra.

Wróć do „Anglia”