Mancini to po prostu kiepski trener, nie wiem, czemu tyle osób widzi w nim gwiazdę wśród managerów. Dostał świetnych piłkarzy już na starcie + słabiutką konkurencję + mnóstwo szczęścia (karne, wolne, nieuznane bramki prawidłowe, uznane nieprawidłowe, itp.), z tego każdy by zdobył mistrzostwo.
Jak nie przepadam za Rijkaardem - trenerem, tak jednak uważam go za managera po stokroć lepszego od Manciniego.
Przykro było patrzeć na Manciniego - trenera, bo jako piłkarz był przecież świetny, a jako trener nie pokazywał nigdy części tego, czego można się było po nim spodziewać - dwa puchary Włoch z Sampdorią i Lazio to sukces, jednak też nie można tego przeceniać.
Tak naprawdę gdyby nie sympatia Morattiego i pchanie Roberto siłą na pozycję managera tak wielkiego klubu, jakim jest Inter, to nigdy by nie był Mancini rozważany jako kandydat do roli trenera w Bayernie czy angielskiej premier league (coś tam się mówiło o Chelsea i ManCity).



