Dla Barcelony to praktycznie mecz o majstra. Wyjątkowo mamy ten komfort, że to Real musimy wygrać a my tylko możemy. Z drugiej strony jednak w przypadku porażki to Barcelona ma więcej do stracenia bo nie będziemy mogli się już więcej potknąć ani odrobinę.
Real zagra w zupełnie innym składzie oraz przede wszystkim zupełnie innym nastawieniem niż w pierwszej rundzie na CN tak więc możemy się spodziewać dobrego widowiska. Jeśli chodzi kadrę Barcelony w porównaniu ze spotkaniem grudniowym to jest zasadniczo jedna różnica. Tym razem kontuzjowany jest Marquez, ale zdrowy Iniesta
Minusem jest niestety fatalny terminarz. Na tygodniu gramy z Chelsea mecz o finał Ligi Mistrzów i trudno się spodziewać, aby Pep nie oddelegował na tamten mecz pełnego składu. Zawodnicy nie za bardzo mają kiedy odpocząć, ale takie życie. W sobotę musimy zagrać to co zawsze. Jeżeli Real chce ten mecz wygrać to swoją grą powinien i nam ułatwić zadanie.
Kursy u buków są fajne. Nie omieszkam postawić pewniaka:
Real Madrid - Barcelona 2 (2,60) by Expekt


