Teraz nie jest związany kontraktem z żadnym z tych klubów a więc uważam, że może jak najbardziej mówić co mu się podoba. Nawet jeżeli naraziłby się kibicom to co z tego? Do Europy już i tak nie wróci i świńskim ryjem nie dostaniePelart pisze:Ronaldo przepowiada zwycięstwo Realu, nazywa siebie Madridistą. trochę mnie to dziwi, grał w obydwu klubach więc powinien trochę bardziej dypomatycznie wyrażać swoje zdanie.
Jakoś nie wierzę w taki scenariusz. Oczywiście będziecie przy piłce częściej i dłużej niż Chelsea, ale przypuszczam, że będzie starali się raczej przyspieszać Robbenem. Generalnie gdybym miał wskazać element, którego się obawiam najbardziej to byłyby to Wasze kontry. Inna sprawa, że teoretycznie Real Madryt w meczu z Barceloną na SB, który musi wygrać powinien być stroną atakującą a nie wyczekującą, ale raczej się za bardzo nie otworzycie. Tak przynajmniej sobie przewiduję.peepe pisze:sadze ze kluczem bedzie jak najdluzsze utryzmywanie sie przy pilce i cierpliwe szukanie swoich okazji
Te parę momentów kiedy byli dłużej przy piłce to chyba tylko sam początek meczu + stałe fragmenty.peepe pisze:tak probowala zagrac Chelsea w paru fragmentach meczu LM
Trochę mnie dziwią Wasze przewidywania co do wyniku. Nie chodzi mi tutaj jednak o wróżenie zwycięstwa tylko o sam wynik bramkowy. Większość typuje, że Barcelona nie strzeli gola. Skąd się to bierze? Wypadł Wam bądź co bądź bardzo ważny Pepe, musicie zagrać nieco bardziej do przodu niż w pierwszym meczu a my w ataku wciąż gramy dobrze. Czyżby wynik z Chelsea na niektórych tak mocno wpłynął? Real nie jest w stanie zagrać w defensywie tak jak Chelsea. Suma summarum mam na myśli to, że typowanie wyniku 2:1 czy nawet 3:2 zaskoczyłoby mnie mniej niż 1:0.
Oczywiście mam nadzieję, że Titi zagra, ale nie uważam, aby jego obecność była całkowicie niezbędna. Jeżeli odpoczynek miałby go zupełnie postawić na nogi to może lepiej niech zagra zdrowy z Chelsea


