Wtorek: Angielski
Śróda: WOS
Czwartek: Angielski ustny
Następny czwartek: Polski ustny
Na dobrą sprawę mi taki układ pasuję. O język obcy właściwie się nie boje, a tydzień przerwy na opanowanie prezentacji z Polskiego jest dobrym rozwiązaniem. Nie ryzykowałem z rozszerzeniami
Tak dla ciekawych, w tym roku jest jakaś tam równa rocznica związana z treścią czy tam powstaniem (nie wiem dokładnie) Pana Tadeusza. A jak wiadomo na maturach lubią poruszać kwestie rocznic.



