Szkoda braku wykonczenia, skutecznosci, za duzej fantazji. Mogła Barca prowadzić wyzej, powinna. Te 3-1 to nie jest tak naprawde załatwiona sprawa.
Pique- profesor. Reszta daje rade. Abidal - tak na poczatku dawał sie wkrecać Robbenowi, ale z kazda minuta wygladal coraz lepiej w koncowce juz wiedzial co trzeba robic z Holendrem. Obrona Relau to kpina. Maja szczescie i tyle. Mam nadzieje, ze szczescie sie konczy tam gdzie zaczyna sie Barca.
Niewidoczny Eto'o. Yaya pokazuje co nalezy do defensywnego pomocnika, czy Lass miał choć jeden przechwyt. Przechodzi go Barca lepiej niz poprzedniego Diarre, tamten przynajmniej potrafil stanac w miejscu jak mur berlinski.
Abidal walnał Robbena barkiem nie w ryj.
Visca el Barca bo sie juz zaczeło. T6



