A Grecy to są fanatycy co później przekłada się na zachowanie na trybunach. Pamiętam jak przy okazji pucharowych potyczek polskich drużyn w kosza z greckimi (czy może tureckimi ale w sumie to jeden wuj bo zachowują się podobnie) koszykarze opowiadali że kibice dawali się im we znaki jak tylko mogli. I tak potrafili cała noc zakłócać spokój pod hotelem by ci nie mogli spać, podczas meczu idąc z szatni na boisko musieli się przeciskać przez kibiców którzy ich opluwali i ogólnie jak się da starali wyprowadzić z równowagi. A wszystko za przyzwoleniem władz klubów. W dzisiejszych czasach może jest nieco inaczej, może jest ochrona (może nie ma) ale jak czytało się relacje zawodników z takich 'wycieczek' to miało się wrażenie że tamtejsi kibice są zdolni niemal do wszystkiego byleby tylko ich drużyna awansowała.
Fajnie było podczas piątkowego półfinałowego meczu Euroligi. Toczy się mecz Barca - CSKA (po nim ma być rozgrywany PAO - Olympiakos czyli dwóch największych rywali) a na trybunach słychac tylko kibiców z Grecji
Zresztą w lidze na meczach PAO - Olympiakos także dzieja się ciekawe rzeczy. Lasery kierowane w oczy zawodników rzucających osobiste, przedmioty rzucane w kierunku gości. Niestety później kończy się to karami i kolejnymi meczami rozgrywanymi przy pustych trybunach.
A z tego co kiedyś czytałem/słyszałem to w Grecji nie ma zakazu dotyczącego odpalania rac w halach...


