Liga wygrana
Coś fantastycznego!
Henry grał niesamowicie. Messi w końcu fantastyczny występ (chociaż na początku dwa razy go ochrzaniłem za zmarnowane setki), Xavi przewspaniale, Pique i Eto'o znakomicie (ciekawy manewr w ustawieniu ataku). Pierwsze 20 minut słabe miał Abidal, ale potem i on dostosował się do poziomu Barcelony.
W drużynie Realu na wyróżnienie wg mnie zasłużył tylko Robben. Pierwsze 20 minut miał wspaniałe, jak na piłkarza wracającego po kontuzji, i przyznam, że tylko go się obawiałem.



