Niby tak, ale nie latał do ofensywy raz za razem, nie oskrzydlał Messiego jak zazwyczaj, co mnie troszkę zaskoczyło, bo Marcelo i Heinze to nie są gracze, którzy mogli by go zmusić do gry jedynie w obroniefieldy pisze:Przecież prawie bramkę strzelił(L)oczkerson pisze:Dani Alves mogli pokazać zdecydownie więcej![]()
A tego też jestem pewien. Chelsea to zespół w zasadzie niewrażliwy na okoliczności. Nigdy nie panikują, nie ponoszą ich emocje, nie tracą nad sobą kontroli i zawsze potrafią grać swoje, i w meczu z Barcą pewnie będzie podobnie ich ten wynik pewnie bardziej zmobilozował niż przestraszył, a swojego stylu gry pod wpływem tego meczu napewno nie zmienią. No tyle że tym razem Chelsea jednak nie będzie grać na autobus w bramce i o ile nie spidzewam się po The Blues ofensywnej gry, to z całą pewnoścą muszą grać bardziej otwartą piłkę i to jest jakaś szansa dla Barcy. Mimo wszystko przed Barcą duże wyzwanie i niesposób się spodziewać takiej kanonady jak wczoraj.Ja się tylko obawiam, czy ta euforia po rozgromieniu Realu nie będzie miała wpływu na rywalizację z Chelsea. Bo pewne jest, że Chelsea nie pójdzie na wymianę ciosów.


