Masz złudzenia, że on już sobie z tym poradził? Bo że miał takie problemy, to chyba dla wszystkich jasne. A ten tekst wspaniale wpasowuje się w ogólną opinię o Kowalczyku.
Mnie życie osobiste Kowalczyka nie interesuje i go z niego nie rozliczam, rozumem że ty się czujesz na tyle wartościowym człowiekiem by móc innych oceniać i mieszać z błotem. Ostatecznie jesteś Wielkim Lordem i twoja przezajebistość ci na to pozwala....
No, tyle że ja od Wielkich Lordów oczekuje że będa pisali na temat, a nie klepali jak baba na targu


