A jak dla mnie nie ma znaczenia, czy pije i nawet jakim był piłkarzem. Jako komentator/fachowiec powinien jednak swoje myśli formułować w zupełnie inny sposób. A on ma nawet problem z poprawnym skleceniem zdania. Nie wiem przez kogo Kowal jest promowany, mogę się tylko domyślić, że przez towarzysza od wódki rodem z Dębicy, ale mnie Wojtuś od lat działa na nerwy jako "specjalista".To ze pije i pil nie zmienia faktu ze taki Zuraw albo inne gwiazdy Wielkiej Wisly moga mu jezykiem czyscic korki. Jako pilkarz w III RP byl najlepszy. Modlmy sie o nowego pijaka w naszej pilce


