Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5716
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 94

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: BarcaQzYN » 03 maja 2009, 21:07

Koniec stycznia, kilka dni przed 22. urodzinami Gerarda Piqué. Obrońca, który w rewanżowym meczu z Espanyolem strzelił gola i mógł świętować awans Barçy do półfinału Copa del Rey, udziela wywiadu dla Mundo Deportivo. Zapewnia dziennikarza, że od lat żyje rywalizacją z Pericos, a zdobywanie bramek zawsze sprawia obrońcy radość. Z ust żurnalisty pada pytanie, komu w takim razie najlepiej strzelić gola. "Realowi Madryt. Nie mam wątpliwości, kolejne trafienie chcę zaliczyć na Santiago Bernabéu", odpowiada kataloński piłkarz. "Piqué, przestań marzyć i zejdź na ziemię", słyszy od redaktora.

2 maja 2009 roku, trzy miesiące po udzieleniu wywiadu, Piqué debiutuje na Bernabeu w koszulce Barçy. Dziesięć minut przed końcem spotkania kataloński klub prowadzi 5:2, a kibice madryckiego klubu zaczynają opuszczać stadion. Na tym jednak nie kończą się męki Realu. W 82. minucie w pole karne Królewskich przybiega Piqué i umieszcza piłkę w bramce strzeżonej przez Casillasa. Jak widać, marzenia się spełniają.
Nie widziałem wcześniej tego wywiadu, ale Pique pokazał, że ma jaja. Jak po meczu mówił o tym jak strzelił bramkę, tłumaczył, że aby zdobyć gola musiał na sprincie przebiec jakieś 40 metrów... co było potem wszyscy wiemy. Planował strzelić tego gola i bardzo tego chciał. Poszedł więc raz w pole karne i dopiął swego. Spełnianie marzeń w Barcelonie wydaje się łatwe :]

Wróć do „Hiszpania”