W każdym bądź razie po miazdze w Gran Derby moje podejście nieco się zmieniło. Najważniejszy tytuł jest już praktycznie nasz i zeszło ze mnie nieco napięcia. Inaczej podchodzę teraz do rewanżu z Chelsea. Oczywiście liczę na awans do finału bo sytuacja nie jest zła, ale zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Chelsea będzie miała do dyspozycji lepszy skład niż w pierwszym meczu a my odwrotnie. Największy problem mamy w obronie. Rafa kontuzjowany a Puyol zawieszony i jest dziura
Pozytywem jest to, że dwa spośród trzech rezultatów premiuje nas awansem zakładając, że strzelimy przynajmniej jednego gola


