Jezeli Chelsea jutro rozwali Barce to znaczy ze zasluzenie zagraja w finale. Gdy pokona ja bez cienia watpliwosci kto byl lepszy. Jezeli jednak uda sie Anglikom przeslizgnac do finalu powiedzmy po grzej podobnej jak przed tygodniem i lepiej wykonywanych rzutach karnych to patrz moj wczesniejszy post.
Jednak to na razie nie ma znaczenia poniewaz pisalem te slowa opierajac sie na danych ktore posiadamy na chwile obecna. Nie wiemy co sie zdarzy w srode. Uwazam ze za to co Barcelona pokazywala do tej pory ten sukces jej sie nalezy. Nie tylko jej ale calej pilce. Pilce ktora z zalozenia ma sprawiac radosc nie tylko pilkarzom ale kibicom (takze tym kibicom nie bedacym emocjonalnie zwiazanymi z zadna ze stron). Nazwalbym to futbolem atawistycznym.
Naturalnie nikogo nie zmuszam szczegolnie kibicow pozostalych zespolow ktore graja w polfinalach zeby sie ze mna w tej materii zgadzali


