Przecież każdy doskonale wie, że rozgrywki grupowe znaczą niewiele. Wypada się tylko przez nie jakoś przeczołgać. My, owszem, zremisowaliśmy dwukrotnie z Villareal, ale na boisku widać było różnicę klas. Graliśmy jednak w takim momencie sezonu, że dalecy byliśmy od optymalnej dyspozycji.Atletico grając dwa mecze w Lidze Mistrzów z drugim w Lidze Angielskiej Liverpoolem dwukrotnie zanotowało wynik 1-1, gdzie oba spotkania powinni wygrać, a nie wygrali bo sędzia był fanem The Beatles. Jednak udając się już na Nou Camp dostali w dupę 6-1.
Villarreal w grupie Ligi Mistrzów dwukrotnie remisował z wielkim MU 0-0, by z Barceloną przegrać u siebie 1-2. Co prawda ten sam Villarreal przegrał z Arsenal'em w 1/4 LM, jednak stało to się w momencie kiedy Villarreal zupełnie stracił formę i potrafi ledwo co wygrać z najsłabszymi zespołami w PD i w momencie kiedy Arsenal wystrzelił w górę, gdzie w Premier League zaczął wygrywać z każdym po 3-0, gdzie wcześniej z takimi zespołami co najwyżej remisował ( a tak właśnie się zapytam, czy ta forma Arsenalu ma coś wspólnego z powrotem do gry Fabregasa ?
Problem polega na ty, że nie chyba nie widzisz o czym pisze. Ja nie twierdzę, że poziom PD jest żałosny, a jedynie się zastanawiam czy pomimo wszystko słabsza dyspozycja wielu drużyn z PD w tym roku nie potęguje wielkości BarcyWniosek nasuwa się tutaj bardzo prosty. Jeżeli ktoś nazywa drużyny w Lidze Hiszpańskiej mizernymi to takimi samymi słowami nazywa czołowe drużyny z Ligi Angielskiej, więc ja naprawdę nie wiem jak mam nazwać drużyny typu : WBA, Newcastle czy Blackburn.
Nawet takie Fulham jest w defensywie bardzo, a to bardzo solidne. To nie tylko czołówka, ale również pozostałe drużyny potrafią się ustawić. Oczywiście, są wyjątki, ot takie Newcastle...W czołowych drużynach Angielskich obrońcy to przeważnie World Class, jednak w tym słabszych zespołach po za naprawdę nielicznymi wyjątkami jest bardzo słabo.
Gdyby faktycznie Torres miał tyle miejsca to nie miałby na swoim koncie 13-stu bramek. W gruncie rzeczy jesteś chyba pierwszą prze mnie napotkaną osobą, która twierdzi, że w PL ma się sporo miejsca.
Czemu nic w P.UEFA nie znaczą? Spytaj się Redknappa i O'Neilla czemu wystawili rezerwy...Ja mogę się tylko domyślać. Finanse. W PL zarobi się po prostu więcej.Czemu te słabsze drużyny w Anglii z poza czołowki w ostatnich latach nie potrafią powalczyć w pucharze UEFA ( po za Middlesbrough) Nie chce im się ? Przyczyna mósi tego być, jeżeli jest i skutek.


