Ale po co? Każdy postronny kibic wie, jaka jest rzeczywistość. Kibiców PD jak widać boli to bardzo. Najważniejsze klubowe rozgrywki po raz kolejny zostały zdominowane przez angielskie zespoły. To są fakty. Jeśli ktoś za kontrargument podaje nic nie znaczące mecze w fazie grupowej tudzież rozgrywki podrzędnego Pucharu UEFA, to tylko świadczy o jego desperacjiMoże by tak założyć jakiś temat: "Mortal Kombat: PL vs PD"?
A jakie to ma znaczenie? Nie tylko obrońcy bronią, to przecież jasne. A jeśli mowa o defensorach - ot w takim Fulham gra chociażby Hangeland, który zaliczył świetny sezon. Siła Fulham polega jednak na tym, że potrafią grać bardzo konsekwentnie, a nie jest to przecież drużyna, która zaliczana jest do czołówki. Oni nie ułatwiają przeciwnikom strzelania goli, a jak oglądam niekiedy wyczyny w PD, to się zastanawiam, czy w ogóle komuś zależy na tym, żeby przerwać akcje przeciwnika.Nie wiem dokładnie jak gra Fulham, ale pamiętam że w ich spotkaniach przeważnie padło mało bramek. Może to po prostu efekt tego że bronią się całą drużyną ? Tego nie wiem, jednak mi chodzi wyłącznie o obrońców.
A kto traktuje poważnie Puchar UEFA, jeśli na krajowym podwórku jest dużo więcej do wygrania, a fani nie traktują zbyt poważnie tych(tj. PU) rozgrywek?W tym sezonie chyba tak było, a w pozostałych ?
I tutaj wypadałoby zakończyć dyskusję. Jeśli ktoś uważa, że przepaść dzieliła te dwie drużyny, to nie mamy o czym gadać. Za duża warstwa betonu, żeby się przez nią przedzierać.W spotkaniu Barcelony z Chelsea było widać parenaście klas róźnicy.


