Tak samo można sobie gdybać, że jakby Drogba nie walił prosto w Valdesa itd. Niespecjalnie ma to sens.Janio pisze:Widzisz Cris dla jednego liczy się tylko wynik - innym zależy jeszcze na stylu gry... Szkoda, że zdajesz się nie dopuszczać takiej możliwości. Ja rozumiem, że Chelsea to nie jest zespół samobójców żeby przyjeżdżać na CN i ryzykować utratę 5 goli grając odważnie, ale po jaką cholerę robi się z tej młócki jaką zaprezentowali wzór futbolu taktycznego? Wystarczyłoby żeby niewidomy sędzia zauważył jak Bosingwa ściąga Titiego w polu karnym za koszulkę i już szlag by trafił ten genialny plan... Rozumiem gdybyśmy się nie zbliżyli bardziej niż na 30 metr i mogli tylko klepać wszerz, ale tak nie było i choćby taki kurduplasty Bojan mógł z 5 metrów wpakować piłkę głową do pustej bramki - znowu genialny plan spaliłby na panewce. Poza tym po co Hiddink się napinał jak to jego zespół zagra odważnie i do przodu? Ciężko było powiedzieć kibicom że się jedzie przeszkadzać a nie grać?
Być może dla Ciebie ważniejsze jest wymienianie niesamowitej ilości podań i piękne zagrania. Widzę, że dla mistyka np. też. Ok, wasze prawo. Mnie bardziej cieszą kolejne trofea. I chyba pozostaniemy przy swoim.



