
The Wrestler
W sumie nie wiem co w tym było takiego wspaniałego, że wszyscy się zachwycali. Film dobry, ale już sporo takich było. Rola Rourkea rzeczywiście świetna, ukazanie byłej gwiazdy wrestlingu o której powoli wszyscy zapominają i który zaczyna zdawać sobie sprawe, że jest kompletnie sam w sposób ciekawy, trochę zabawny, trochę wzruszający, ale jednak oklepany i przewidywalny. Mimo to warto obejrzeć. 7,5/10

Fast and Furious
Dobre, zdecydowanie lepsze od drugiej i trzeciej części, ale... No własnie ale. Czegoś brakowało, nie potrafie dokładnie określić czegoś, ale czuje jakiś niedosyt. Może po prostu zbyt dużo wątku obyczajowego, za mało akcji, bo przecież o akcje w takich filmach chodzi. Zdecydowanie na plus spora ilość muscle cars. Piękne auta

Vicky Cristina Barcelona
Woody Allen w formie. Piękne miasto, piękne kobiety czego chcieć więcej

Crank 2: High Voltage
Ale hardcore. Mistrzowski film pod względem akcji, komizmu i absurdu. Jeszcze bardziej bezsensowny niż pierwsza część, za to więcej się dzieje, jest śmieszniejszy i w ogóle miazga. Teoretycznie film kompletnie kretyński, jednak zrobiony w sposób niesamowity. Do oderwania się od tych poważnych, smętnych filmów. Statham robi to co umie najlepiej. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Poza tym koleś z Tourretem rządzi

Taken
Jeden z lepszych filmów akcji jakie ostatnio widziałem, z banalną fabułą, przewidywalny, ale jednak zrobiony znakomicie. Ciągle coś się dzieje, film strasznie wciąga i jego oglądanie kompletnie nie nudzi. Świetny Liam Neeson który idealnie wpasował się w rolę tatusia z przeszłością
Oglądałem też (a przynajmniej się starałem) Dragonball: Evolution. Niestety tragedia. Czar anime prysnął



