Ok zagalopowałem się. To stwierdzenie, że poza nielicznymi przypadkami zawodził to przesada. Jednak to, że nie zagrał kapitalnego spotkania w meczu o punkty, takiego który nam wygrał to fakt. Podobnie jak to, że zawalił MŚ 2002 czy elminacje do Euro 2004.Czyli nawet jak ze słabszym rywalem, np. Walią zachował czyste konto, tzn. że zawalił ? Bo nie wyciągnął 5 setek w 15 minut jak Boruc z Austrią ? A może mieliśmy wtedy lepszą drużynę i rywal nie stwarzał takich sytuacji ?
A może mieliśmy lepszego trenera, który potrafił ustawić lepiej zespół, przygotować go i zmotywowować?A może mieliśmy wtedy lepszą drużynę i rywal nie stwarzał takich sytuacji ?
I taki argument jest śmieszny. Borubar potrafił wyciągnąc niesamowite piłki z Niemcami czy Chorwatami, a Dudek nawet nie piernął z Korea, Portugalia czy Szwedami, a wręcz puszczał to co bramkarzowi tej klasy nie przystoi. Więc pisanie, że nie miał okazji się wykazać jest jakiś kompletnym nieporozumieniem.



