Jak dla mnie ewidentny karny po ręce Pique, reszty bym raczej nie gwizdnął (ewentualnie ten z pierwszej połowy ze starcia Drogba/Toure). Szkoda Chelsea, ale pretensje mogą mieć tylko do siebie, bo zjebali mnóstwo okazji na podwyższenie wyniku. W sumie to się cieszę na taki finał, przynajmniej jakieś urozmaicenie.
Jak Barca zagra tak z ManU, to mogą ich ewentualnie pięty polizać, a Krystyna ich zmłóci.



