Setanta napisała:
“I was defending against Nico [Anelka], but as I was the last defender and the referee thought I fouled him, dismissing me is normal,” Abidal said.
To chyba Chelsea.pl się przyznała a nie Abidal...Chelsea.pl przetłumaczyła(i bodajże za nią onet):
"Kryłem Nico Anelkę, ponieważ byłem stoperem. Sędzia uznał, że go faulowałem - miał rację."
Szkoda, że nie widziałem tego wywiadu w oryginale, ale to dopiero mogłoby być ciekawe. Problem w tym, że ja za huhu nie mogę w tej sytuacji dostrzec kontaktu z nogami Anelki i żadne przyznanie się do winy mi w tym chyba nie pomoże.
Zastanawia mnie jedno. Przed meczem non stop słuchałem jak to potężna Chelsea, angielscy gladiatorzy pokażą "hiszpańskim panienkom" jak się gra w twardy sport. Po meczu słyszę biadolenia, że sędzia nie gwizdał karnych, gdy przy najlżejszym wietrze Drogba kładł się i machał łapkami. Należał się rzut karny za rękę Pique, i tylko ten jeden (dla Barcelony w 1 meczu również nie gwizdnąłbym).
Żal okoliczności w jakich padł ten remis, ale jak czytam o 6,7 karnych to nie wiem- śmiać się, czy płakać.



