druga koncepcja bylaby pilka do robbena co przerabialismy juz nie raz. kolejnymi konsekwencjami braku pomyslu na gre byloby cofanie sie raula bo nie dostawalby pilek, jak bylo to juz nie raz. kolejna konsekwencja byloby to, ze pipita nie gralby na srodku ataku bo przeciez z jednej strony bylaby wielka dziura/pas startowy. a wiec napastnikow mielibysmy czysto teoretycznie, a nie praktycznie. ponadto widok grajacego szeroko van der vaarta okrutnie szczypie w oczy, bo on w ogole nie umie tam grac. to nie granero, ktory przy linii bocznej czuje sie dobrze. co wiecej javi garcia nie nalezy do dm'ow, ktorzy odbieraja jakos bardzo duzo pilek. jesli zagralby 90 minut to wiecej niz 5 odbiorow u niego byloby dla mnie zaskoczeniem.
gra obronna drugiej linii nie bedzie lepsza, jesli zagramy bez skrzydlowych. van der vaart czy parejo z cala pewnoscia nie sa lepsi w destrukcji od marcelo, a mam trez watpliwosci, czy aby napewno przewyzszaja w tym nawet robbena. tego trzeba tylko zachecic do zaangazowania w obrone.
a teraz mi udowodnij, ze sie myle



