nie, bo to bzłlo na zielonej trasie w warszawie. pierwszy gram ramona, potem mial grac gural, bo wiadomo pezet w domu, to chcialby na koncu, moze nawet cos dluzej by zagral. ale gural sie spoznil i pawel musial grac. akurat wychodzilem z fresha wlasnie z pezetem przypadkiem. po porstu przyszedlem tam dla pezeta.
ja bylem raz na plomieu raz na pezet solo. plomien rozpierdolil klub na dzrazgi, powaznie.



