http://sport.onet.pl/0,1248702,1967717, ... omosc.htmlKibice na boisku, wróciły koszmary z przeszłości
ASInfo /09:52
Wyspy Brytyjskie przez ostatnie kilkanaście lat uchodziły za wzór postępowania z krewkimi kibicami. Reforma sądownictwa oraz rozwój infrastruktury znacząco poprawiły bezpieczeństwo na wyspiarskich stadionach.
Jednak w ten weekend wróciły koszmary z przeszłości. Najpierw w derby Edynburga pomiędzy Hearts, a Hibernian jeden z fanów "Serc" wbiegł na murawę i stanął oko w oko ze snajperem "Hibs", Derek Riordanem. Ostatecznie stewardzi zdołali powstrzymać napastnika.
Z kolei w sobotę na stadionie New Den w Londynie w pierwszym barażowym spotkaniu o awans do Championship spotkały się ekipy Millwall i Leeds United. Mecz wygrały "Lwy" po trafieniu ikony klubu, Neila Harrisa. Po tym golu fani gospodarzy wbiegli na murawę boiska, by razem z piłkarzami cieszyć się z bramki która przybliża ich do upragnionego powrotu na zaplecze Premier League.
W czasie tego zajścia zraniony został golkiper Leeds, Casper Ankergen. Na murawę wjechała policja konna. Po spotkaniu jeden z kibiców został zatrzymany. - Jeden z mężczyzn został aresztowany pod zarzutem napaści - przyznał rzecznik prasowy Scotland Yardu.
Sprawę bagatelizował menedżer Leeds, Simon Grayson. - Wiadomo, że atmosfera baraży jest podniosła, a ludzie reagują bardzo emocjonalnie - przyznał po spotkaniu.
Jeden z fanów? chyba jeden z bandytów
Atakować piłkarzy? bandyci bez honoru
Viva kibice w Anglii



