Karygodna skuteczność to była po stronie Legii, a konkretnie Tejksiura. Czy Wisła w ogóle stworzyła sobie jakość stuprocentową sytuacje do zdobycia bramki poza golem Marcelo? Kilka okazji groźnych było po podaniach legionistów, ale setkami bym ich nie nazwał.piwus pisze:Niestety znowu karygodna skuteczność
I z tak grającą Legią, Wisła cudem uratowała jednobramkowe zwycięstwo. To chyba najlepsze podsumowanie gry Wisły jak i całego tego „widowiska”.piwus pisze:Poziom nie był w żadnym momencie wyrównany, najpierw Legia ośmieszała się w defensywie, potem w ofensywie.
Biorąc pod uwagę sytuacje do zdobycia bramek przez obie drużyny, remis byłby sprawiedliwy i to ze wskazaniem na Legię.piwus pisze:Biorą pod uwagę pierwszą połowę niesprawiedliwym wynikiem byłby wg mnie
Czyli nie zgadzasz się z tym? Według Ciebie poziom meczu był znakomity, a Wisła wzniosła się na wyżyny swoich możliwości wymęczając 1-0 z kopiącą się po czole przez ¾ meczu Legią?piwus pisze:no... może trochę, ale ogólnie to mecz miał poziom okręgówki i przez oba zespoły


