Mi niestety też wyszła 4 ;/
Ale ja wiem gdzie w obliczeniach walnąłem byka. Odpowiedź powinna być oczywiście 4 i 8.
Co do pola przekroju to oczywiście BarcaQzYN wyszło Ci dobrze. ;] Ja znów drobny błąd w obliczeniach i w mianowniku poszła 2, nie 4. ;/
Z ciągami to nawet nie pomyślałem, żeby obliczać dokładna wartość q i wyszło q=x+3/x-3 i zacząłem na tym jechać, ale zakopałem się na końcu, zacząłem się coś z limami bawić, więc raczej 6 w plecy. Żal dla mnie.
Nie wiem też co ja odwaliłem dokładnie z tą styczną, ale tam też pewnie uwalę z połowę punktów, jak nie weselej.
Reszta raczej z górki, chociaż z tym skarbcem to skreślałem płatami.
Więc gdzieś 70-80% na dosyć łatwej maturze. Cudnie.
Jeszcze jutro fiza, z którą u mnie ... gorzej. Więc Politechnika Warszawska to jednak nie jest taki cel oczywisty.
Co do pozostałych jeszcze - polak - Pan Tadzio - banał. Angol rozszerzony - z 80% będzie. Angol ustny - 20/20, ale podstawa.
Ogółem jak na cały rok leżenia dupą do góry, w tym dwa tygodnie w szpitalu i ze cztery w domu z okazji kontuzji kolana, to nieźle. Ta mata to naprawdę żal, bo dali dość łatwą i można było wycisnąć ponad 90.



