Re: Matura

Awatar użytkownika
Maro juve
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 218
Rejestracja: 07 lip 2005, 15:01
Reputacja: 0

Re: Matura

Post autor: Maro juve » 13 maja 2009, 17:31

BarcaQzYN pisze:Ja szybko policzyłem x i q i potem już było z górki. Zawsze też narobię masę głupich błędów, ale dzisiaj robiłem sobie w brudnopisie sprawdzenia do każdego zadania i zdaje się, że musi być dobrze. Liczę na ponad 90%. A jak to jest z modelową metodą rozwiązywania. Jeżeli zrobię innym sposobem niż ten opisany w modelu to mogę dostać maksa? Bo ja np to ze skarbcem robiłem po swojemu i jestem przekonany, że to niemodelowe rozwiązanie.
Zazdroszczę. 90+ to był mój cel właśnie, szczególnie przy takich zadaniach. Ale dałem ciała.
A dałbyś radę w paru zdaniach na PW opisać rozwiązanie z ciągów? Muszę to ogarnąć, a teraz znów mi się coś nie zgadza. Byłbym wdzięczny jak coś.

Jeśli chodzi o modelowe i niemodelowe odpowiedzi - z tego co nam zawsze mówili nauczyciele od fizy i maty - metoda rozwiązania nie jest najważniejsza, jeśli prowadzi do dobrego wyniku. Ale wszystko zależy od sprawdzającego. Może przy kartce usiąść ci stara niewydymana panna albo jakiś niespełniony nauczyciel-geniusz to będzie Ci jechał za najdrobniejsze omyłki. A są i tacy, którzy akceptują wyłapując sytuację, gdy popełniasz raz błąd, a potem następnym błędem naprawiasz poprzedni - a tak się zdarza. Model to model, a przy sprawdzaniu i tak siadają matematycy. Jeśli uznają, że źle nie myślałeś i zrobiłeś w końcu dobrze, choć poszedłeś trochę w innym kierunku, to przymkną oko i postawią na korzyść ucznia. Szczególnie, że ze skarbcem to tak naprawdę nie wyobrażam sobie jakiegoś stałego klucza. Tam po prostu trzeba było coś zauważyć, coś podejść sposobem. Ja też poszedłem trochę pewnie 'krzakami' zamiast 'główną drogą', ale myślę, że ciąć wielce nie będą.

Wróć do „Hyde Park”