Czy na kolejne spotkanie z piłkarzami Górnika po kolejnym (ewentualnym) kiepskim meczu namierzacie już ich kobiety, kupujecie wazelinę, czy tylko szykujecie pałki?
Żałuję, że nikt w klubie nie ma cojones, żeby tych przestępców (nie ma co się bawić w półsłówka) podać na policję. O "klasie" tych przestępców świadczy fakt, że miny piłkarzy z koszulkami pokazali, ale cwaniaczki, które na trening weszły, już zamalowały swoje twarze.
Takie rzeczy chyba tylko w polskiej lidze mogą mieć miejsce.
Kurde, a tacy kiedyś byli fajni kibice w Zabrzu, co tam się stało...



