Ależ to niemożliwe.Vidić jest przecież jednym z najlepszych obrońców globuW MU bardzo niepewny Vidic. Najpierw popelnil duzy blad w kryciu czym sprokurowal dobra sytuacje Robina. Pozniej dal sie dwa razy ograc, najpierw Arshavinowi, pozniej Gibbsowi i dwukrotnie jego bledy naprawial Fletcher. Widac jeszcze bylo w niektorych sytuacjach brak komunikacji z Edwinem nie wiedziec zupelnie czemu.
Teraz niech tylko MU utrze nosa bufonowatej Barcelonie (a konkretnie jej kibicom tak świetnie znających zasady gry w piłkę nożną)...
EDIT - aha - oczywiście GRATULACJE,a z gry to raczej Arsenal pozostawił po sobie lepsze wrażenie.



