gra troche sie poprawila. troche za malo, ale higuain i tak zrobil roznice. najpierw dal asyste, pozniej strzelil bramke (z oczywistego spalonego), nie mowiac juz o tym o jak wiele wiecej wnosil do gry niz marudzacy na trenera ['] huntelaar, wiec jego wystep na pewno na duzy plus.
naprawde dobra gra parejo. szkoda, ze nie zagral dluzej i nie mial van der vaarta obok, bo mogl sie podobac. po tym wystepie, tym bardziej nie rozumiem, jak moze nie dostawac szans, podczas gdy garcia gra tak dlugo. nawet pomimo tego, ze sie z czasem ogarnal. potrzeba bylo pojsc w przod. parejo bral rozegranie na siebie i gral dokladnie. za to duzy plus. zabraklo tylko podan kluczowych, ale i tak bylo dobrze. gdybysmy zaryzykowali i porzucili gre dwojka dm, a rafa bylby na boisku do konca, byloby jeszcze lepiej.
moze juande wyciagnie jakies wnioski i na sam koniec sezonu wygramy te dwa mecze, bo az wstyd. trzy mecze pod rzad [']
javi w drugiej polowie duzo lepiej niz w pierwszej. przynajmniej cos gral w destrukcji. lass troche za malo odbiorow, ale i tak gral bardzo dobrze. poza swoimi podstawowymi funkcjami, ale widac, ze z pilka sobie radzi swietnie.
szkoda, ze iker postanowil naprawic blad sedziego. takie bledy mu nie przystoja.
ps. oficjalnie: huntelaar zapuscil korzenie
ps2. rzadko oglada sie raula grajacego w siatkowke.



