Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 16 maja 2009, 23:58

przynajmniej weszli ci pilkarze co trzeba. nie wiem tylko czemu zszedl niezle grajacy rafa. troche tez nie wiem, czemu gralismy do konca przy niekorzystnym wyniku uparcie dwojka dm, ale mniejsza o to. szkoda sie zastanawiac. i tak nic nie wymysle.

gra troche sie poprawila. troche za malo, ale higuain i tak zrobil roznice. najpierw dal asyste, pozniej strzelil bramke (z oczywistego spalonego), nie mowiac juz o tym o jak wiele wiecej wnosil do gry niz marudzacy na trenera ['] huntelaar, wiec jego wystep na pewno na duzy plus.

naprawde dobra gra parejo. szkoda, ze nie zagral dluzej i nie mial van der vaarta obok, bo mogl sie podobac. po tym wystepie, tym bardziej nie rozumiem, jak moze nie dostawac szans, podczas gdy garcia gra tak dlugo. nawet pomimo tego, ze sie z czasem ogarnal. potrzeba bylo pojsc w przod. parejo bral rozegranie na siebie i gral dokladnie. za to duzy plus. zabraklo tylko podan kluczowych, ale i tak bylo dobrze. gdybysmy zaryzykowali i porzucili gre dwojka dm, a rafa bylby na boisku do konca, byloby jeszcze lepiej.

moze juande wyciagnie jakies wnioski i na sam koniec sezonu wygramy te dwa mecze, bo az wstyd. trzy mecze pod rzad [']

javi w drugiej polowie duzo lepiej niz w pierwszej. przynajmniej cos gral w destrukcji. lass troche za malo odbiorow, ale i tak gral bardzo dobrze. poza swoimi podstawowymi funkcjami, ale widac, ze z pilka sobie radzi swietnie.

szkoda, ze iker postanowil naprawic blad sedziego. takie bledy mu nie przystoja.

ps. oficjalnie: huntelaar zapuscil korzenie :roll: w sumie dobrze, ze nie gral dluzej.

ps2. rzadko oglada sie raula grajacego w siatkowke.

Wróć do „Hiszpania”