Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Asteniu » 17 maja 2009, 21:55

Ale Cesar dupy ratuje Valencii, masakra, mimo karnego. Chociaż Leo też sam na sam z Matą wygrał. Mimo wszystko Atletico lepsze. Szkoda że to nie wpadło Forlanowi, była by kolejna jego piękna bramka, ale Cesar popisał się fantastyczną interwencją, tak jak wcześniej przy dwóch strzałach Maxiego i jednego Forlana, gdzie również obronił ten strzał w jakiś kosmiczny sposób (chyba że to się od obrońcy odbiło).

Villa też dwa razy padał w polu karnym. Za drugim razem kiedy tak się wściekł, moim zdaniem nie ma mowy o karnym, a za pierwszym razem nie było powtórki.

Póki co jest dobrze, ale wynik 2-0 na koniec to by było marzenie. Boje się że w końcu ta Valencią coś strzeli. Pernia gra taką chałę że to woła o pomstę do nieba. W 45 minutach dwie dobre interwencję i 5 strat na własnej połowie, gdzie Valencia wychodziła z kontrą. Niech tam lepiej paromiesięcznego syna Aguero dadzą to zagra dużo lepiej. Trzeba szybko strzelić na 2-0.

DIEGO do roboty :P 8) :lol:

EDIT

Teraz będę trochę bardziej obiektywny. Dwa spalone Valencii których nie było, jednak nie w sytuacji sam na sam. Bramka nie uznana jak najbardziej prawidłowo. Co prawda podanie do osoby nie znajdującej się na spalonym, jednak strzelec bramki już na spalonym. Hmmm coś jeszcze... aha to tak II połowa :D

AUPA ATLETI !!!

Wróć do „Hiszpania”