A ja polski mam jutro...
Dzisiaj pisały dwie klasy, z tego co mi kolega relacjonował(który miał 20/20) wszyscy zdali, najgorzej miała dziewczyna 6/20, która jako jedyna chyba miała taki temat jak ja czyli adaptacje Wajdy. Troche mnie przeraziło to info, ale jestem dobrej myśli. Ktoś u Was nie zdał tego syfu? Bo ja się z takim przypadkiem nie spotkałem.
Wkurza mnie, że u niektórych już procenty we krwi pływają, a ja ze zgonem muszę się wstrzymać przynajmniej do czwartku.



