Pisanie o braku mentalności zwyciezcow (zreszta to bzdura bo ta cecha nie jest na wyłaczność, raczej rodzi sie w dobrze ułozonej druzynie i raczej wynika ze sportowej klasy i formy) w przypadku Interu, który notabene mentalnie prezentuje sie najsilniej z włoskiech ekip, jest niczym innym jak wylewaniem swoich antypatii, bo ile kiedyś Milan w podobnym składzie miał te siłe to teraz brakuje jej im nazbyt wyraźnie. Takie zarzuty wygladaja wrecz smiesznie, ale ok, przegralismy z Man Utd, Liverpoolem czyli druzynami silniejszymi. Pewnie z Chelsea Hiddinka i Barcelona tez bysmy przegrali (choć to jest sport) to wcale nie oznacza, że Inter nie prezentuje wysokiego poziomu. Wiadomo, że kluby angielskie maja obecnie przewage, ale warto zauważyć, że może przy szcześliwej drabince to Inter (fakt sami jestesmy sobie winni drugiego miejsca w grupie) grałby dalej a taka Chelsea tłukłaby sie z Barca np w 1/8. Co mi sie podoba w Interze, sa zmiany ale nie rozpaczliwe wymieniajace poł zespołu i trenera co poł rundy, tylko w miare racjonalnie co słabsze elementy układanki. Kiedys to zaowocuje i w LM.
Zrobiłem dość duzy OT, ale wydaje mi sie po prostu wrecz oczywistym ze przy wyborach prezydenckich w Realu na pewno, ktoś z zawodników z wielkim nazwiskiem trafi na Santiago Bernabeu. Choć jak zycie uczy takiego gracza najlepiej wypatrzeć (najlepiej to wychować) jak jeszcze jest dobrze zapowiadajacym sie, bo wtedy raz jest tanszy, dwa dojrzewał w tym klubie i czuje do niego jaki sentyment a nie tylko odcina kupony od wydruków z kont bankowych.



