wszyscy spodziewają się wielkiego bałaganu w Realu, że niby najpierw zawodnicy, później trener itp, itd. Moim zdaniem Perez jest lepiej przygotowany niż śni się hiszpańskim dziennikarzom. Poza tym jeśli u jego boku zobaczymy Valdano, to jestem spokojny o zachowanie rozsądku i proporcji w budowaniu drużyny.
Zabawię się w proroka, jutro na okładce Marci i Asa będzie Villa.



