Jedyną niespodzianką jaka miała miejsce w półfinale wschodu było to że Orlando tak długo męczyło się z grającym niekiedy szczęśliwie Bostonem.Martinho pisze:Awans Orlando to taka spora niespodzianka z konfrontacji z Bostonem + duza doza szczescia dla Magikow
Gdyby Boston grał w pełnym składzie z Garnettem, z Powem, z Rondo będącym w pełni sił (bo pewnie nie był skoro jeszcze grając przeciwko Chicago uskarżał się na drobne kontuzje, mimo to grał) a co za tym idzie nie musiałyby tyle grać m.in. podróżujący w czasie 'kuzyn' Larrego Birda - Scalabrine to wtedy tak - awans Orlando byłby niespodzianką.
Ostatniego meczu w sezonie zasadniczym wygranym przez Orlando z Cavs nie warto brac pod uwagę bo był na początku kwietnia więc już na końcu sezonu, a wiadomo jak to wtedy jest. A kto wygra? Stawiałbym na Cavs ale Magic też nie są bez szans. Zobaczyłbym po pierwszym meczu jak to będzie wyglądało, za niewielką kasę można zaryzykować (jest ryzyko jest zabawa) ale jednak zdziwiłby mnie ich awans. Stawiam na maks 6 meczów dla Cavs.
A Denver pokazało że będzie walczyć


