Na konferencji pomeczowej mowili, ze wszystko jest ok, chociaz w sumie nie wyjasnili co sie mu dokladnie stalo. Moze po prostu sil mu braklo juz po spotkaniu i tyle. Widzialem jeszcze rozcieta lydke, ale to raczej niegrozneczeher pisze:James chyba sie popsul,
Swietny meczyk. Orlando ladnie podgonilo wynik w 3 kwarcie. Swietne zawody rozegrali Howard i Lewis. Imo ten drugi byl bohaterem Orlando, bo to jego wazne trojki w 4 kwarcie przesadzily o zwyciestwie jego druzyny. Marcin dzisiaj slabo wygladal, mimo ze gral stosunkowo dlugo.
W Cavs wiadomo, Lebron...
MArtinho jak zwykle klasa sama w sobie. Jak to bylo? 4:0 dla Cavs?
Najpierw zacznij mecze ogladac, a dopiero pozniej bierz sie za dyskujse.



