Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5708
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 92

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: BarcaQzYN » 22 maja 2009, 17:24

Złotousty Drabik nadjeżdża. Co powie?

Kiedy Sławomir Drabik z częstochowskiego Włókniarza przyjeżdża na mecz żużlowy - tak jak w niedzielę do Torunia - jego wynik staje się nieistotny. A najciekawsze jest to, co powie po pojedynku.
Dabik, 43-latek, który zaprzecza temu, że żużel to sport głównie dla młodych gniewnych jest jedną z najbarwniejszych postaci polskiego sportu. Kiedyś mistrz świata, teraz rezerwowy Włókniarza Częstochowa - jego rola się zmieniła. Ale niezmiennie zdumiewa tym, jak ironicznie widzi żużel.

Rozmowa ze Sławomirem Drabikiem*

Dziennikarz: Jak wygląda życie żużlowca?

Sławomir Drabik: - Zawody, ostro "w beret". Zawody, "ostro w beret".

A jeśli nie żużel, to co? Czym by się pan zajmował?

- Pewnie zbieraniem butelek.

Co sądzi pan o pomyśle, by w polskich klubach mógł wystartować tylko jeden obcokrajowiec?

- Wolałbym się na ten temat nie wypowiadać, bo w tym roku najdalej byłem za granicą w Zielonej Górze.

Czy pamięta pan kiedy ostatnio zdobył 16 pkt. w lidze?

- To musiało być zaraz po wyzwoleniu. Wtedy tor w Zielonej Górze był jeszcze zaminowany.

Dochodzą słuchy, że zmienia pan klub i będzie pan jeździł w Łodzi.

- A, tak. Słyszałem. W łodzi podwodnej.

Atlas Wrocław ma dobrze znanego panu trenera.

- No tak, "Shreka", który mieszka na bagnach. (Chodzi o trenera Atlasa Marka Cieślaka, a wspomniane "bagna" to peryferia Częstochowy, gdzie mieszka szkoleniowiec tej drużyny).

Jakie tory sprawiają panu najwięcej trudności?

- Kwadratowe.

Jak pojedzie pan w najbliższym biegu?

- Najpierw prosto. A potem trochę w lewo.
http://www.sport.pl/zuzel/1,89220,66349 ... &startsz=x

Drabik jest mocarny :]

Wróć do „Hyde Park”