Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 24 maja 2009, 23:02

juz ci tlumacze peepe czemu czekam na parejo. bo ma mozliwosci. po prostu. widze, ze mu sie chce, ze w przeciwienstwie do van der vaarta nie boi sie pilki, nie boi sie ze cos spierdoli i nie gra bezmyslnie. to jest bardzo duzo u 19-latka dopiero wchodzacego do zespolu. gdyby w realu bylo wiecej ruchu i pilkarze wymieniali pilke szybciej to parejo bylby bardzo widoczny. on probuje grac z pierwszej pilki. to zauwaz. reszta drugiej linii poza lassem ostatnio wluczy nogami.

to, ze grzejacy lawe w atletico santana strzela nma taka bramke, to jest po prostu skandal.

javi nie nadaje sie na srodkowego obronce. juande wprowadzil go tam tylko dlatego, bo chcial by cannavaro pozegnal sie z niezbyt licznymi dzis kibicami.

a teraz konkrety, a wlasciwie jeden:
- dawno nie widzialem takiej gry na pol gwizdka i z zerowa ambicja. oni maja dosc tego sezonu i niech on sie juz konczy.

na ostatni mecz w sezonie powinni pojechac z pierwszego zespolu ci, ktorym sie chce grac:
- lass
- higuain
- parejo
- javi garcia
- torres.

reszta niech wypierdala juz na wakacje, bo szkoda patrzec na ta gre za kare. uzupelnic kadre pilkarzami z castilli i bedzie dobrze. bedzie im sie chcialo, beda walczyc, grac i oddadza serce za ten klub zamist bac sie, ze sie spoca przypadkiem.

ps. niech ten sezon juz sie konczy. mercado bedzie ciekawasze od tych niby spotkan, w ktorych niby bedziemy walczyc.

hala!
Ostatnio zmieniony 24 maja 2009, 23:05 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”