Ja tam najbardziej szanuję Carrolla za zimną krew, gdy wybił piłkę z bramki (chyba metr za linią:P?) i z zimną krwią udawał, że nic się nie stało... Z kim to był mecz? Evertonem? Portsmouth?
Prawda jest taka, że trudno będzie znaleźć kogoś, kto godnie zastąpi Edwina, bo który z bramkarzy młodego pokolenia zapowiada się na podobną gwiazdę? Chyba tylko Akinfeev, ale wątpię, by Alex szukał na wschodzie... Na razie, z braku lepszych opcji, chyba trzeba dac szansę Fosterowi.



