Niezupełnie się z tym zgodzę - mecz ustawiła tak na prawdę bramka Eto'o - do 10 minuty wszytko przebiegało pewnie zgodnie z planem SAFa,a tu nie pierwszy w tym sezonie popis Vidica i o dziwo VdS (krótki róg!) i papa przejście do historii jako pierwsza drużyna,która obroniła LM...Zdecydowanie Chelsea jest silniejsza od Manchesteru , szkoda że Blues zostali bez tytułu bo pokazali że ich gra stoi na równi z grą Barcy w bezpośrednim starciu..
Po prostu pomylił Barcelonę z Tottenhamem...zlekceważył mocno osłabioną Barcelonę (zbyt wysoko ustawiony pressing) i dostał nauczkę...Jak już ktoś pisał , samo wprowadzanie napastników nic nie daje ... SAF zachował się jak jakiś niedoświadczony trener z okręgówki...
EDIT - co do krytyków Krystyny - zauważył ktokolwiek,że to był jedyny piłkarz MU,który stwarzał jakiekolwiek zagrożenie dla defensywy Barcy?Ale mimo wszytko zrobił w tym meczu mniej niż Messi...



