powiem szczerze ze oczekiwalem wiecej od MU, no ale Pep dzis zaskoczyl nas i chyba SAFa. Tak jak mowilem dac pograc jakiejkolwiek druzynie z wysp i nie stracic bramki z dupy jak ostatnio z CFC albo z MU rok temu i chlopaki nic nie znacza. Kontrolowalismy sytuacje od 10 minuty i mozna nawet przyznac ze bramka Czarnucha zakonczyla mecz.
od Ilu juz meczow CR nie strzelil bramki zespolowi z La Liga?
No i mozna juz napisac ze Messi objal tron po Portugalczyku
PS: jest i trzeci raz....Madrid cabron saluda al campeon


