Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post autor: mistyk » 28 maja 2009, 15:47

Teraz moge juz napisac cos wiecej o tym swietnym meczu.

Na poczatku spotkania myslalem, ze dzisiaj przegramy. Przez 9 minut nic nam nie wychodzilo, a Man U zamiast murarki i czekania na jedna okazje zagral pressingiem, czym mnie szczerze zaskoczyl. I zreszta chyba nie tylko mnie, Guardiole i pilkarzy tez. Dobrze, ze strzaly oddawal praktycznie jedynie Ronaldo, ktory jak wiemy sporo strzalow ma niecelnych i tak tez bylo wczoraj. W kazdym razie pierwsze 9 minut to Manchester byl lepszy i blizszy strzelenia gola.

10 minuta i jestem w niebie. Czulem, ze nasz Czarnuch w tym meczu ukąsi i mowilem tez o tym glosno przed meczem. Trafilem idealnie. W ostatnich meczach byl kompletnie bez formy, marnowal mnostwo sytuacji, byl mocno krytykowany, niektorzy domagali sie jego sprzedazy, ale postanowilem wstrzymac sie z ocena wlasnie do meczu finalowego. Ten facet strzelanie goli ma po prostu w DNA i nie wyobrazam sobie teraz, zebysmy go sprzedali. Strzelil zarowno w finale w Paryzu, jak i Rzymie. Dla mnie zasluzyl przynajmniej na jeszcze jeden sezon. Inna sprawa, ze Vidic ( imo klasa swiatowa i mowie to bez ironii) calkowicie sie przy tej bramce nie popisal. Eto`o kiwnal go jak juniora na swoj slynny juz i chyba jedyny zwod.

Po tym golu ani na chwile nie czulem, ze wynik jest zagrozony. Caly zespol gral naprawde dobrze, chociaz odrobine bardziej niz zazwyczaj koncentrujac sie na obronie, co nie dziwi, bo oslabieni bylismy znacznie. Bawa dla Xaviego i Messiego za druga bramke, Rio tez sie nie popisal.

Ogolnie to jest to jakas masakra. Rok temu wywalono nam trenera, Ronaldinho, Deco i chciano wywalic Laporte. Ciekawe czy dalej zbieraja podpisy pod wotum nieufnosci dla naszego prezydenta :lol:

Gdyby mi ktos rok temu powiedzial, ze z trenerem wuefista wygramy potrojna korone to bym pomyslal, ze stukniety. Chcialem jedynie wygrac PD, nigdy nie oczekiwalem, ze sukces bedzie tak ogromny. Wygrac final LM w takim stylu grajac Yaya i Pique (ktory dla mnie byl najlepszym naszym stoperem w tym sezonie i jednym z lepszych w Europie) i Busquetsem (ktorego rok temu nawet za bardzo nie kojarzylem) jak DM to jest naprawde cud. :shock:

Jak dla mnie to Guardiola moglby juz zakonczyc kariere trenerska, juz stal sie legenda. Choc mam nadzieje, ze jeszcze kilka lat z nami zostanie.

Wiecej za to spodzeiwalem sie od Man U i sir Alexa, ktory przegral niestety taktycznie z Pepem. Biorac pod uwage nasze oslabienia, myslalem ze bedzie duzo gorzej.

Wielke brawa dla calej druzyny i trenera za ten, jakze cudowny sezon. Bede mogl opowiadac swoim dzieciom/wnukom, ze ogladalem Dream Team Guardioli na zywo.

Az lezka mi sie zakrecila, kiedy widzialem placz Sylvinho, ktory rozegral u nas ostatni mecz. Wielka sprawa. Dzieki dla pilkarzy, ktorzy po sezonie odejda, kazdy przyczynil sie do tego sukcesu.

Mam nadzieje, ze tym razem nauczeni juz historia nie spoczniemy na laurach i kupimy odpowiednich pilkarzy, bo o ile pierwsza 11 mamy najmocniejsza na swiecie, o tyle lawka rezerwowych jest uboga. Po takim sezonie pieniedze na wzmocnienia na pewno sie znajda.

Xavi i Iniesta to dla mnie najlepsi pilkarze meczu, pomyslec, ze Andres nie byl nawet nigdy nominowany do Złotej Pilki...

Wczorajszy doping swietny, ale czekam na relacje osob, ktore byly na stadionie.

"Z nikim silnym jeszcze nie wygraliscie" moze odejsc do lamusa :lol:

Dzieki.

Visca!

Wróć do „Puchary Europejskie”