Zgodnie z oczekiwaniami Wisła nie wypuściła tytułu z rąk. Tym samym na fotelu mistrzowskim mamy status quo. W XXI wieku tytuł Wisła zdobyła sześć razy, Legia dwa i raz tylko mieliśmy odstępstwo w postaci Zagłębia Lubin. Trochę to już nudne.
Za to jest odmiana na dole tabeli. Górnik Zabrze grał w końcu w Ekstraklasie nieprzerwanie od 1979 roku, a tymczasem musi przełknąć gorycz spadku w najmniej oczekiwanym sezonie, kiedy to klub znalazł bogatego sponsora i miał powoli robić zamieszanie w czubie tabeli. To zrobi tylko klasę rozgrywkową niżej. Ciekawe jak zaowocuje to dla klubu w sprawach personalnych. Ligę opuszcza też Cracovia, a przecież jeszcze w zeszłym roku zajęli przyzwoitą, siódmą lokatę. W piątek okaże się z kim zagra w barażach Arka Gdynia. Woleliby chyba zmierzyć się z Podbeskidziem, a nie z Koroną, ale z kimkolwiek nie zagra łatwo nie będzie bo baraże są przecież takimi spotkaniami, w których nogi nikt nie odstawi.
Co pokażą w Lidze Europejskiej polskie zespoły zależy teraz od ruchów transferowych w tych drużynach. Polonia i Legia potrzebują dość sporych wzmocnień. Ciekawi mnie jak w takiej sytuacji zachowa się właściciel "Czarnych Koszul". Bo na Łazienkowskiej to jak zwykle będzie dupa, a nie transfery.
Wisła w Lidze Mistrzów też wiele nie zdziała obecnym składem. Ale przy nowej formule eliminacji, być może przy odpowiednich wzmocnieniach w końcu dostanie się do elity. Lech kadrę na puchary ma nawet odpowiednią. Wystarczy tylko utrzymać skład i dokonać kilku uzupełnień.
Gratulacje dla Wisły za zdobycie mistrzowskiego tytułu!


