Jak zaczynała na wielkich turniejach, jeszcze jako wielka nadzieja i grała na tych mniejszych kortach, to podobno ci co grali na kortach obok nie mogli się skupić na grzeDuch pisze:Gdzieś czytałem wywiad z Maryśką, która opowiadała o tym jak to te jęki pomagają jej w grze. Ponoć bez nich na korcie nie czułaby takiej mocy, czy coś w tym stylu. Jak znajdę linka do tego wywiadu to wrzucę.
Jeśli więc komuś to pomaga to nie ma problemu. Zresztą Szarapowa jęczy już od lat i w sumie nie słyszałem wielu takich historii, w których zawodniczki się na to skarżyły. Fakt, dla niektórych to niesmaczne, dla innych sprawy nie ma.
Jej sąsiedzi pewnie się cieszą, gdy wyjeżdża na turnieje i nie ma jej w domu



