Mam cholerną nadzieję, że w Górniku ktoś odpowie za to, co zrobiono z tak wielkim klubem. Od kilku lat walczył o utrzymanie, ludzie interesujący się piłką z mojego pokolenia i tak uznali to za policzek, ale to, co się stało w tym sezonie, to coś strasznego. Tak musi dojść do katharsis.
Pociechą dla Zabrza może być fakt, że "kibice" kolejny raz, po wspaniałym akcie miłości w trakcie jednego z treningów, pokazali znów "klasę" po meczu, wylewnie okazując uczucia i przywiązanie do piłkarzy i klubu. Oby tak dalej, oby więcej takich wiernych fanów!
A z polskiej piłki nie zostanie kamień na kamieniu.



