A moim zdaniem nie po stroje, tylko gdzieś tam mieli wódeczkę i chlebek z solą za pazuchą i ukryty między szalikami, po prostu chcieli jak najlepiej witać Górnik w I lidze i zabawić się świetnie z piłkarzami, a policja wkroczyła dlatego, że sama chciała całą wódkę. Stąd poszło pod stadionem głośne JP (II?).
Tak samo prawdopodobne.



