¡HABEMUS PRESIDENTE!
No cóż, zaczyna się chyba najciekawszy czerwiec od lat.
Dla mnie w tej chwili najważniejsze jest odzyskanie szacnku w Europie, a do tego potrzebni są zawodowcy w zarządzie, Valdano to nie Pedja, Perez to nie Calderon, także w tej kwestii jestem optymistą.
Istnieje pewna tendencja do otaczania się symbolami Madridismo, w tym wypadku najwięcej mówi się o Sępie i Zizou, moim zdaniem funkcje czysto reprezentatywne owinny trafić w ich ręce.
O transferach nie mówię nic, czuję, że kilka ciekawych postaci pojawi się w Madycie już w czerwcu.



