to juz musza miec specjalna motywacje, zeby chcialo im sie grac? kilku pilkarzom sie chcialo. gra sie o wynik, o honor, o poprawe humoru i w imie klubu. jak dla kogos slowa "real musi zawsze walczyc o zwyciestwo" sa puste to nie ma dla niego miejsca w tym klubie. nie mial kim grac? ja wole powiedziec, ze nie dostosowal sposobu gry do materialu ludzkiego, bo nawet nie sprobowal poeksperymentowac po tym jak wypadlo paru pilkarzy i wczesniejsza gra nie miala sensu. i tyle mam mu do zarzucenia. trzeba byc uczciwym w obie strony. juande przejal zespol z problemami i zaczal osiagac swietne wyniki. w slabym lub srednim stylu, ale mialo drugorzedne znaczenie. jednak kiedy juz w zespole, ktorym zarzadzal od jakiegos czasu pojawil sie problem i trzeba bylo cos zmienic to ramos nie mial albo odwagi albo pomyslu albo jednego i drugiego. to na pewno ma na minus.Szkoda, że Juande w tych ostatnich meczach dał tak dupy, ale umówmy się że nie było kim grać i o co grać.



