Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Fishbone
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1629
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:31
Reputacja: 28
Kibicuję: GKS Katowice
Lokalizacja: Katowice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Fishbone » 02 cze 2009, 13:26

Aż dziesięciu piłkarzy reprezentacji Polski nie pojedzie na zgrupowanie kadry do Republiki Południowej Afryki. Kilku jest kontuzjowanych. A reszta? Wolała zrobić sobie wakacje.

Artur Boruc wybrał wesele siostry, Jakub Błaszczykowski rozegrał dziesięć kolejnych meczów w Bundeslidze, doszedł do wysokiej formy, ale teraz chce odpocząć. Nie podobała mu się perspektywa 15-godzinnej podróży samolotem do RPA, podobnie jak Marcinowi Wasilewskiemu, Tomaszowi Jodłowcowi i Mariuszowi Lewandowskiemu.

Największa afera rozpętała się wokół tego ostatniego, który zlekceważył żądanie selekcjonera. Jego klub, Szachtar Donieck, wysłał prośbę o zwolnienie go ze zgrupowania, ale Leo Beenhakker na to nie przystał. Piłkarz jednak mimo wszystko na kadrę nie przyjedzie. W rozmowie z "Dziennikiem" Leo przyznał, że nie wie, czy jeszcze kiedyś powoła Lewandowskiego.

Nowy konflikt w polskiej kadrze zrodził się zupełnie niepotrzebnie. "Najgorsze w tym wszystkim jest to, że o jakiś bzdurny wyjazd rodzi się kolejny konflikt w polskiej kadrze" - pisze w komentarzu dla "Dziennika" znany dziennikarz sportowy Mateusz Borek. Jego zdaniem to nie piłkarze są winni zaistniałej sytuacji. "Pytam się, dlaczego w terminie FIFA nie zorganizowano meczu na Stadionie Śląskim czy w Szczecinie?"

Zamiast tego lecimy na rekonesans do RPA, choć nie wiadomo, czy w przyszłym roku nasza kadra znów tam poleci. O awans na mundial będzie niezwykle ciężko. Mecze ze słabymi zespołami RPA i Iraku nic polskiej kadrze nie dadzą, będą tylko kolejnym przeglądem rezerw. A gdyby zdecydowano się na mecz przed polską publicznością, piłkarze nie zniechęciliby się perspektywą dalekich wojaży na mecze z egzotycznymi rywalami.

"Przed jesiennymi spotkaniami decydującymi o awansie polscy kibice mogliby zmobilizować drużynę, natchnąć pewnością, że będzie dobrze, uświadomić, jakie mają wsparcie. Tymczasem znowu wymyślono mecze na drugim końcu świata" - pisze Borek.

"Beenhakker przy doborze rywali takich jak Serbia B czy IV-ligowa drużyna portugalska dewaluuje pojęcie reprezentacji Polski (...) Po co takie mecze? Wyobraźmy sobie tę reprezentację. Czy ona ma szanse zagrać jesienią w takim składzie w eliminacjach?" - uważa dziennikarz Polsatu.

"Jesteśmy rekordzistami świata, jeśli chodzi o liczbę meczów towarzyskich. Żadna drużyna więcej nie gra. A już takie sytuacje jak przed zeszłorocznym Euro, gdzie jednego dnia graliśmy z Albanią, a następnego z Macedonią, to jest wynik do Księgi rekordów Guinessa" - grzmi Mateusz Borek.

Istny kabaret :D Za to rodziny członków PZPN są chętne jak najbardziej lecieć do RPA! 8)

Wróć do „Polska”