[EDIT]
Stało się. Sylvinho odchodzi z klubu. Nie jest to żadne zaskoczenie bo tak po prostu miało być, ale mimo wszystko szkoda. Absolutny wzór profesjonalisty. Niemal zawsze był tylko zmiennikiem. Stopniowo jego rola była coraz bardziej ograniczona, ale nie narzekał tylko robił swoje. Poza tym może nawet ważniejszą rolę pełnił poza murawą niż na niej. Nie jeden piłkarz w swoich wypowiedział umieszczał Sylvinho na czele listy klubowych przyjaciół tudzież osób, które mu w klubie najwięcej pomagały. Dotyczy to głównie piłkarzy młodych albo nowych. Wspaniała kariera zakończona w wielkim stylu na Koloseum
Dzięki za wszystko i zapraszamy za jakiś czas w innym charakterze. Dla takich ludzi powinno się znaleźć jakieś miejsce w klubie.


